Nasza historia

Wakacje. Sielski poranek nad jeziorkiem. Słoneczko tym razem wstało przed nami 😜. Nasze dzieciaki hasają gdzieś na trawce. My przygotowujemy śniadanie. Proza życia…

Jesteśmy na łonie natury, więc mamy same pyszności. Jajka, serek, masło od sąsiada. Pyszne warzywa wprost z grządki. Taki pachnący słońcem pomidorowy pomidor, ogórkowy ogórek. I… właśnie! Te całe cuda musimy położyć na tekturze!!! Zaczynamy zastanawiać się, dlaczego nasze biedne maluchy (Janek ma celiakię, a Tosia i Franek nie mogą jeść glutenu ze względu na alergię krzyżową) muszą jeść chleb z folii i bez smaku???

W dzisiejszych czasach można kupić ugotowane ziemniaki i obrane pomarańcze. O smacznym chlebie bezglutenowym, na wyciągnięcie ręki, można tylko pomarzyć! Dlaczego nie można kupić go codziennie? Takiego chrupiącego? Zdrowego? I tak od słowa do słowa. Od marudzenia i złorzeczenia przeszliśmy do planu. 😀 Zastanowiliśmy się czego byśmy sobie od naszego chlebka życzyli. Gdzie byśmy go kupowali.

I tak powstała nasza piekarnia. Z miłości do dzieci. Do zdrowia. Do natury. Do dobrego jedzenia. Bo wszystko co najlepsze powstaje z miłości. Bezglutelove